Aktualności, Apple

Affinity Publisher dostępny. Adobe ma się czego bać.

Affinity Serif twórca moich ulubionych programów Photo oraz Designer po ponad roku beta testów ukończył i udostępnił zakup swojego trzeciego programu Affinity Publisher.

Każdy kto śledzi rynek wie, że jest to bezpośredni przeciwnik dla Adobe InDesign.

Co jest w nim takiego szczególnego?

Affinity od lat pokazuje jak tworzyć lekkie, tanie i świetne aplikacje do grafiki. Designer dla wektorów oraz Photo dla grafiki rastrowej. Dodatkowo ich model sprzedaży czyli jedna opłata i zaznaczyć musimy, że bardzo niska (ok 230zł) jest zupełnie inna od wizji Adobe i ich subskrypcji.

Oprogramowanie Affinity w środowisku MacOS działa bardzo płynnie i lekko. Zupełnie odwrotnie od oprogramowania Adobe, które wydaje się być bardzo ciężkim i dość „topornym” oprogramowaniem na MacOS. Czasami mam wrażenie, że zostało wydane na maki trochę na siłę, choćby ze względu na tryb pełnoekranowy.

Co potrafi Affinity w skrócie:

  • zoom do 1 miliona procent
  • historia do 8 000 akcji wstecz
  • jasny i ciemny motyw aplikacji (kto używa jeszcze jasnego?)
  • podgląd na żywo operacji, które chcemy wykonać
  • niezwykły system odzyskiwania. – kilka braków zasilania i nigdy nic nie zginęło

O zaletach można pisać bardzo dużo, ale to przecież Publisher jest gwiazdą numer jeden.

StudioLink

Największy efekt wow wywołała właśnie opcja StudioLink.

3 aplikacje Affinity wewnątrz Publishera. Edycja zdjęcia czy wektorów bez przełączania się pomiędzy aplikacjami. Wszystko działa tak, jak można to było sobie to tylko wymarzyć.

3 ikony w lewym górnym rogu czyli przełączanie aplikacji

Każdego zainteresowanego odsyłam do KeyNote na stronie Affinity:

https://affinity.serif.com/en-gb/live/

Cena

Jak przyzwyczaiło nas już Affinity ich cena nie dość, że jest niska i płacona tylko raz to często przybiera postać promocyjną.

Przy okazji uruchomienia sprzedaży Publishera WSZYSTKIE apliakcje Affinity są tańsze o 20%.

Previous Article