Aktualności

Komputer biznesowy jest jak Yeti

Komputer biznesowy jest jak Yeti. Każdy o nim słyszał, niewielu widziało.

Czy ten komputer jest biznesowy? Czyli co to właściwie oznacza.

Najbardziej mityczny komputer świata. Gamingowy ma być mega wydajny. Dla blogera ma być ultra lekki z wydajną baterią. A co dla biznesmena? A kto ten biznesmen?

Tylu biznesmenów ile biznesów a każdy inny. Tyle różnych wymagań, że jednoznaczne zdiagnozowanie słowa biznesowy nie istnieje.

Czy programista, który prowadzi firmę, grafik, przedstawiciel handlowy i rolnik mają te same wymagania? No może z rolnikiem przesadziłem, ale reszta jest dobra do porównania.

Tak więc mamy programistę, grafika i przedstawiciela handlowego (lub po prostu osobę sprzedającą swoje usługi jak emarketing Google). Komputer do dla nich podstawowe narzędzie pracy, choć pewnie najdłużej na nim pracuje programista.

Czego oczekuje programista?

Na pewno wydajności. Środowisko IDE, wirtualizacja, lokalne serwery i bazy danych. To wszystko wymaga mocy.
Założyć możemy śmiało, że procesor, pamięć RAM oraz szybki dysk SSD jest głównym wymogiem programisty. No może jeszcze matowa matryca, ale to już kwestia preferencji.

Bateria nie ma większego znaczenia przy pracy głównie stacjonarnej, więc i waga ma drugorzędne znaczenie.

Grafik.

Tu będzie nieco podobnie. Potrzeba mocy, ale potrzeba również dobrej matrycy. Oczywiście grafik ma odpowiedni monitor zewnętrzny, ale matryca z możliwie najlepszym pokryciem sRGB czy choćby DCI P3 jest wskazana. Podobnie jak u programisty bateria nie jest w centrum uwagi. Powinna być dobra, ale nie będzie punktem wyjścia przy wyborze laptopa.

Przedstawiciel handlowy

Czyli każdy, kto reprezentuje firmę, choćby swoją. Kupuje, sprzedaje, spotyka się biznesowo w restauracji, pisze dużo wiadomości. Czego będzie potrzebował?

Po pierwsze czegoś lekkiego. Ciężar przy całym dniu noszenia ma znaczenie. Po drugie czegoś wytrzymałego, co będzie służyło we wszelkich podróżach. Po trzecie wydajna bateria. Najlepiej na cały dzień użytkowania.

Jak widać moc komputera, matryca czy ilość pamięci nie jest głównym czynnikiem, na który zwróci uwagę. Oczywiście jest pewne minimum, ale w dzisiejszych czasach wszystkie ultrabooki maja już dyski SSD i minimum 8GB RAM. A to już wystarczy do płynnej pracy w internecie czy arkuszem kalkulacyjnym.

Więc który to komputer biznesowy?

Jeżeli spełnia Twoje wymagania to każdy. Biznesowy powinien po prostu odpowiednio wyglądać i spełniać oczekiwania i wymagania użytkownika. Obecnie komputery najogólniej można podzielić na ultrabooki, które często są zaliczane do tzw. biznesowych, stacje robocze (jak kiedyś HP Elitebook, obecnie ZBook), tanie tzw. marketowe, gamingowe i biznesowe. Mam wrażenie, że biznesowe to po prostu kategoria „inne”, czyli wszystko co nie da się przydzielić to powyższych grup.

Apple jako klasa biznesowa.

Tak, są drogie ale świetne do zaprezentowania, jak łatwo przypinamy łatkę „biznesowy”.

MacBook Pro – dla grafika i programisty. Wydajny, dobra matryca, średnia bateria.

MacBook Air – dla przedstawiciela. Lekki, ładny, wydajny. Praca przez ponad 10 godzin, dobra matryca, dobra wydajność.

MacBook – 12 calowy, odchodzący (raczej) do lamusa komputer ze średnią wydajnością, ładnym wyglądem i długo działającą baterią. Idealny dla blogera, dziennikarza. Bardzo lekki.

Każdy z tych komputerów można śmiało nazwać biznesowym i nie chodzi o cenę. Ich różne zastosowanie spełnia różne oczekiwania biznesu.

Domena prawdziwego komputera biznesowego

W obecnych czasach domeną komputera biznesowego powinna być bateria i wygląd. Nic nam nie przyjdzie z komputera bez prądu.
A wygląd komputera wiele mówi o jego właścicielu, stąd z komputerów Apple MacBook Air wydaje się idealnym przykładem komputera biznesowego.

Nie odstaje już cenowo od konkurencji, jest świetnie wykonany a z matrycą Retina obraz jest po prostu świetny.

Jak widać komputerem biznesowym może być niemal każdy sprzęt. Częste artykuły zaczynające się od słów „komputer biznesowy musi mieć” oznacza, że biznes jest z góry określony a jego użytkownicy identyczni. Jeżeli czytacie, że komputer biznesowy „powinien mieć” mamy jasny przekaz, że to wirtualna kategoria. Powinien, oznacza że i bez tego jest biznesowy.

Kiedyś przeczytałem, że „komputer biznesowy to model wyróżniające się funkcjonalnością, jakością wykonania i mobilnością. Ma wytrzymałą obudowę, dużą ilość złączy, wytrzymałą baterię, mocny procesor, dysk SSD, min. 8GB RAM i matowy ekran.”

Ale jak mierzymy wytrzymałość obudowy, ile ma wytrzymać bateria z mocnym procesorem, ile to dużo złączy – już nie napisali.

Przynajmniej z powyższego wynika jasno, że komputery Apple jednak biznesowe nie są wcale.

Previous ArticleNext Article