Aktualności, Apple

Konferencja Apple wrzesień 2017

Konferencja Apple wrzesień 2017. Warto zapamiętać ową datę.
Po raz pierwszy powstał iPhone w wydaniu specjalnym – iPhone X.

Po raz pierwszy też tak olano premierę innego modelu 0 iPhone 8. Tak, olano.

Po raz pierwszy konferencja Apple wyglądała, jak mecz Polski z Danią. Główni gracze chcieli to wszystko szybko zakończyć.

Po kolei – iPhone 8

„Olany” podczas prezentacji, klon siódemki ze szklanym tyłem, ładowaniem bezprzewodowym i nowym chipem nowe kamery z przodu. Efektu wow nie ma a prezentacja tego modelu to totalna porażka.

iPhone 8 to taka zapchaj dziura. Jest wrzesień, musimy pokazać coś nowego – więc macie coś nowego.

iPhone X

Tu jest lepiej, choć do szczęścia brakuje wiele.

  1. Ekran. Fajnie, jest pełny ekran. No właśnie . Prawie pełny. Super Retina jako jedyna sięga do samego dołu i jako jedyna ma wstrętne wcięcie na kamery i głośnik.
    O ile dół jest super, góra odpada. Jest brzydka. Subiektywnie.
  2. Pamięci. Komu przeszkadza wersja 128GB? 64GB za mało, więc każdy kupi 256GB a 64GB pozostanie dla sieci.
  3. FaceID. Super. Dobry pomysł, choć nie nowy, świetne wykonanie.
    Ale… częzsto odblokowuje telefon leżący a biurku lewą ręką (jestem praworęczny). A w iPhonie X będę go musiał podnieść i na niego patrzeć. Nie może leżeć jak kiedyś, ale to chyba przeżyję.
  4. Animoji i gadająca „kupa” na prezentacji. Apple poważnie?
  5. Apple Pay I patrzenie na telefon – średnio to widzę.

Poza tym – iPhone X nie ma wiele więcej od iPhone 8, który jest ulepszoną kopią iPhone 7.

Apple TV – wow, 4K i koniec prezentacji.

Apple Watch.

W końcu coś dla mnie. Zegarek z LTE. Nie muszę brać telefonu np. Do biegania a mam zasięg, mogę rozmawiać, pisać SMSy, słuchać Apple Music. Szkoda, że nie w Polsce. U nas nie będzie wersji LTE, nie będzie innych kopert niż aluminium. A do tego wersja 2 została wycofana.
Czyli? Albo upośledzona trójka, albo stara jedynka. Super.

Podsumowując

Artykuł o długości adekwatnej konferencji Apple.
Oglądałem wszystkie. Od pokazów Jobsa do wypocin Tima.
Takiego chłamu jeszcze nie widziałem i pierwszy raz było mi wstyd, że tak zachwalałem ideologię Apple.

Pierwszy raz Tim był gościem na scenie. Zupełnie jak wynajęty prezenter na rozdaniu nagród w Opolu.

Pierwszy raz widziałem gadającą kupę.

Pierwszy raz … a nie drugi raz widzę na konferencji super pokaz rozszerzonej rzeczywistości, tylko po co?

Pierwszy raz jestem zniesmaczony i nie chcę nowego iPhone.

Nie w tej cenie, nie w tej dostępności. Nie chcę Watch’a w tych ograniczeniach.

Previous ArticleNext Article