Apple

Apple po publikacji wyników finansowych. I jak tam „eksperci”?

Apple publikuje wyniki finansowe z pierwszego kwartału 2017 i bije kolejne rekordy. Spadek sprzedaży w poprzednim kwartale fiskalnym, czyli 3 kwartale 2016 roku wydają się zwykłą zadyszką.

Pytam więc “ekspertów” – i co Wy na to?

W pierwszym kwartale fiskalnym 2017 (czyli 4 kwartale 2016 roku) Apple po raz kolejny pobiło własne rekordy sprzedaży. Oczywiście ma to związek z nowymi modelami iPhone, Macbook Pro, okresem świątecznym i wpadką Samsunga z Note 7. Ale zaraz! Przecież Apple wydaje co roku o tej samej porze nowe modele, święta też są zawsze w grudniu a rok do roku zyski rosną, choć jak można było wyczytać “Apple się kończy…”.

Macbook Pro wpływu na to wielkiego nie miał

Jeżeli ktoś myśli, że Macbook Pro i jego “magiczny” Touch Bar pomogły Apple śpieszymy z wyjaśnieniem. Nie a przynajmniej nie do końca.

Rok temu MacBook Pro też w sprzedaży był choć w starszej wersji ale sprzedaż MacBooków wzrosła “tylko” z 5,3 mln do 5,4 mln jednostek. Być może to dużo wyższa cena, być może problemy z czasem pracy na baterii. Tak czy inaczej to nie nowy Macbook Pro był cudownym dzieckiem Apple w ostatnich miesiącach 2016 roku.

iPad – umiera jak i inne tablety.

iPad również nie pomógł Apple. W skali kwartału sprzedaż iPada spadła o 13,7% a w skali roku – 10,1%.

Wydaje się to dużo. I jest to dużo ale nie na tle reszty. Cały rynek tabletów mocno traci i wydaje się, że tych urządzeń już nic nie uratuje.

iPhone, iPhone, iPhone

Król jest tylko jeden. Nowy iPhone 7 i 7 Plus, który napędza całe Apple i generuje większość zysków.

78,3 milionów iPhone’ów kontra 77,5 miliona Samsungów. Nie dość, że Apple sprzedaje więcej to ma zaledwie 2 nowe modele, dwa poprzedniej generacji (6S) i 4 calowego SE dla wąskiej grupy odbiorców a Samsung. Aż ciężko policzyć wszystkie modele na różnych rynkach świata.

Dlaczego Apple się nie skończy.

Problemy z modelem Note 7 mogły mieć i na pewno miały wpływ na lepszą sprzedaż modeli z Plusem od Apple. Ale jak duży?

Tego nikt nie jest w stanie obliczyć, ale kolejny rok pokaże i udowodni, że sukces Apple nie bazuje na porażce Samsunga.

Jako użytkownik Apple nie wyobrażam sobie kupna Androida po nieudanym modelu iPhone. Poczekałbym na kolejny. Poczekałbym, ponieważ Apple zaktualizuje może urządzenie za rok, dwa czy trzy lata. Z Samsungiem niestety nic nie wiadomo. Seria Note być może zniknie z rynku, po dwóch modelach Samsung zrezygnował z serii Edge Plus. Na pewno będzie kolejny model S, ale czy S6 i S7 dostanie kolejnego po Nougat Androida? Właśnie to już pewne nie jest, a kupowanie urządzenia za 3–4 tysiące zł i zastanawianie się, czy producent o mnie nie zapomni – podziękuję.

Podobnie nie wyobrażam sobie zagorzałego “Androidowca”, który kupuje iPhone i rezygnuje z całego dobrodziejstwa Androda.

Dlatego Apple się nie skończy pomimo braku magii przy sterach (Cook Jobsem nie jest) a model Plus pokazuje, że Apple świetnie oceniło trendy na rynku i ekran 5,5 cala jest strzałem w dziesiątkę.

Przy okazji – Apple chyba pierwszy raz ma tak świetną i nieco przypadkową gamę rozmiarów tj. 4, 4,7 i 5,5 cala.

Previous ArticleNext Article