Blackberry

BlackBerry Mercury. To już jest koniec…

BlackBerry Mercury oficjalnie, choć czy to Mercury?

Nowy model urządzenia od BlackBerry został zaprezentowany.

Niestety, ciężko powiedzieć tak naprawdę o premierze. Został oficjalnie zapowiedziany. Niestety, nie wiemy jak się będzie nazywał. Nie podano nazwy, dokładnych parametrów – po prostu nic.

Wiemy, jak będzie wyglądać, więc na tym się skupimy.

DTEK, czy to już koniec?

Po modelach DTEK50 oraz DTEK60 czyli modelach bez klawiatury fizycznej przychodzi nowy Mercury. Z klawiaturą fizyczną znaną choćby z Passporta czy Priva a do tego z czytnikiem linii papilarnych w….. spacji. Tak, w spacji. Rozwiązanie to nie napawa mnie optymizmem, ale czas pokaże jak to rozwiązanie się spisze.

Po co to wszystko?

Mercury ma być ostatnim modelem ze stajni BlackBerry. Ostatnim modelem przez BlackBerry zaprojektowanym, stąd różnice w stosunku do DTEK’ów są widoczne gołym okiem. DTEK’i to produkty z logo i oprogramowaniem BlackBerry. Ale po co tak naprawdę wypuszczono model Mercury? Skoro BlackBerry będzie nadal dostępne na rynku (licencjobiorcą została firma TCL) a dwa ostatnie modele nie są już dziełem BlackBerry? Być może Mercury był już tak zaawansowanym modelem, że nie było powodu go nie wydawać. Być może na koniec BlackBerry chce pokazać, że miało pomysł na siebie. A może jest inny powód?

Patrząc na ostatni model BB można śmiało powiedzieć – szkoda. Szkoda, że nie wydano go w momencie premiery Z30. Blackberry skupiało świadomych klientów, którzy byli przyzwyczajeni min. do klawiatury fizycznej. I co zrobiło BlackBerry?

Na początek model Z10, czyli pozbywamy się klawiatury fizycznej. Potem dostajemy modele Z30 czyli kolejny pełnoekranowy model bez fizycznej klawiatury oraz Q10. Q10, czyli próba powrotu do klawiatury fizycznej. Próba, ponieważ klawiatura nie posiadała przycisków funkcyjnych. Niestety nie był to zbyt dobry pomysł, choć model wyglądał bardzo dobrze.

BlackBerry Priv
BlackBerry Passport

Gdy BlackBerry zorientowało się, że usunięcie klawiszy funkcyjnych było błędem -wypuszcza model Classic i Priv. Classic – czyli wracamy do korzeni. Pełną klawiaturę oprócz modelu Classic ma również Passport, ale proporcje ekranu jak i samego urządzenia stawiały go na półce “Uwaga – tylko dla odważnych fanów marki”. Passport miał wiele zalet, jak choćby dotykowa, obsługiwana gestami klawiatura. Niestety po jego premierze BlackBerry zapowiedziało porzucenie systemu BB10.

BB10

Najlepszy system, jakiego używałem. A używałem i Androida i iOS’a. Niestety, aplikacji było jak na lekarstwo, porty z Androida działały źle a Amazon był dobitnym dowodem, że lepiej już nie będzie.

Pierwszy Android od BB

Na koniec model Priv, pierwszy Android wypuszczony przez BlackBerry. Klawiatura fizyczna w formie slajdera – czyli powrót do przeszłości BlackBerry. Obsługa gestów jak w modelu Passport, autorskie zabezpieczenia programowe i cena z kosmosu. Tak krótko można opisać model Priv. Parametrami model ten nie grzeszył, ale po raz kolejny jak to BlackBerry przyzwyczaiło wypuszczono go za późno.

Podsumowując model Priv – ciekawy, inny, drogi – 3700zł w dniu premiery za model od firmy, która sama nie wie co będzie robić i jak. Od firmy, która porzuciła swój system BB10 a jedyny tablet czyli Playbook pozostawiła bez aktualizacji pomimo zapowiedzi – dziękuję bardzo.

Mecury – co wiemy

Telefon ma być wyposażony w 4,5-calowy wyświetlacz Full HD z zakrzywionymi brzegami – podobnie jak w Priv. Za jego wydajność ma odpowiadać cztero rdzeniowy procesor Snapdragon 821 i 3 GB RAM a do tego akumulator o pojemności 3400 mAh.

18-megapikselowy aparat i 8-megapikselowa kamera do wideo rozomów. Model zostanie wypuszczony z Androidem Nougat.

Nie znamy ceny, nie znamy daty premiery.

A mogło być tak pięknie

Jak widać po powyższych modelach BlackBerry samo nie wiedziało, czego chce. Jedynie model Z10 doczekał się kontynuacji modelem Z30. Wszystkie modele miały cechę wspólną. Były zupełnie inne. A to jeden z dwóch powodów śmierci marki. Drugi to oczywiście App World.

Gdyby BlackBerry postawiło na 2 rozwiązania. Pełnoekranowe modele oraz modele z pełną klawiaturą.

Z30 i Mercury wypuszczone trochę wcześniej niż sam Z30 były by może nie hitem, ale mogły uratować markę.

Previous ArticleNext Article