Android

Xperia Ear, czyli nowy pomysł Sony na korzystanie ze smartfonów.

Takie Air Podsy z okrojoną wersją Siri. Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy po zagłębieniu się w  szczegóły urządzenia ale o tym za chwilę.

Najważniejsza wiadomość to rozpoczęcie sprzedaży dokładnie 13-go grudnia 2016 w cenie 199$ na Amazonie.

Co to takiego?

Sony Ear to połączenie słuchawki Bluetooth z aplikacją Voice Control z wbudowanym czujnikiem zbliżeniowym i akcelerometrem.

To propozycja dla użytkowników słuchawek bluetooth, dająca im możliwość zarządzania ograniczonymi funkcjami telefonu poprzez komendy głosowe.

Jak można wyczytać na stronie Sony:

Urządzenie Xperia Ear zaprojektowano z myślą o intuicyjnej obsłudze gestami. Dzięki wbudowanemu czujnikowi zbliżeniowemu, żyroskopowi i akcelerometrowi urządzenie wie, że nosisz je w uchu, a nie używasz go lub ładujesz je, i reaguje odpowiednio do sytuacji. Możesz nawet potwierdzać polecenia skinięciem głowy.

Jednym słowem mały, lekki i elegancki asystent od Sony. W końcu coś nowego, choć jak się okazuje nie innowacyjnego.

Więc może od razu zacznijmy od tego, dlaczego to urządzenie nie jest wystarczająco dobre.

Po pierwsze zmuszeni jesteśmy do nauczenia się komend Voice control – lista komend.

Po drugie brak języka polskiego do obsługi komend głosowych.

Po trzecie bateria 65mAh (to nie pomyłka, 65)

Po czwarte klasa szczelności IPX2, która według mnie powinna być na wyższym poziomie. Jeżeli mamy się przekonać do takiego sposobu komunikacji warto byłoby pozwolić na używanie Ear w trudniejszych warunkach, ale to tylko moje obawy które mogą nie mieć uzasadnienia po przetestowaniu urządzenia.

Waga, wygląd

6,8 grama i grafitowa czerń. Trzeba przyznać, że urządzenie jest ładne i niezwykle lekkie. Niestety waga ma szczególny wpływ na wielkość baterii (65mAh), pomimo to zasilania wystarcza na 80 godzin czuwania i 4 godziny rozmów.

Prawie jak Air Pod, prawie jak Siri

Po premierze Apple trudno nie doszukiwać się podobieństw. Bezprzewodowe, obsługujące komendy głosowe, podobne ładowanie. Ale różnice widać gołym okiem. Air Podsy są dwa. Air Podsy mają Siri a Siri jest również w Macbokach, iMacach i większości urządzeń od Apple. Siri jest też nieco bardziej rozwinięta.

Nie muszę używać precyzyjnych komend, wystarczy zwrot

Otwórz Apple Music i uruchom najczęściej odtwarzane utwory

Apple podobnie jak Sony pozwala na łatwą aktywację wydawania komend głosowych (delikatne stuknięcie a nawet dotknięcie, podwójne). Oba urządzenia mają akcelerometr, który w urządzeniu Sony pozwala na używanie gestów, np. potwierdzania.

Przewaga po stronie Apple to na pewno Siri, natomiast Sony to inna platforma stąd porównanie z Apple Air Pods nie będzie miało wpływu na decyzje zakupu urządzenia.

Cena ni jest przewagą Sony. 199$ w stosunku do 159$ Apple. Apple nie dość, że jest tańsze to ma 2 słuchawki w komplecie.

Podsumowanie

Ciekawe, ładne, lekkie i świeże urządzenie na rynku mobilnym. Sony Ear mają spowodować, że mniej będziemy zaglądać na nasze smartfony co ma się przełożyć min. na bezpieczeństwo.

Niestety brak języka polskiego okazać się może dużą barierą na naszym rynku a do tego cena, która w przeliczeniu wynosić będzie ok 420zł. Oczywiście będzie dużo drożej a cena zapewne przekroczy kwotę 500zł.

Na szczęście debiut urządzenia ustawiony jest na Święta Bożego Narodzenia a do tego Sony w tym segmencie urządzeń konkurencji nie ma, więc sprzedaż może być owocna.

Jako użytkownik Apple nie kupiłbym Sony Ear mając urządzenie z Androidem podobnie jak nie kupię Air Pods. Czas działania na baterii i cena skutecznie mnie do tego przekonała.

Codzienne ładowanie smartfona, smartwatcha a do tego słuchawek to trochę za dużo jak na moje nerwy.

Previous ArticleNext Article