Apple

Dlaczego nie lubimy Apple.

Przeglądając fora internetowe bardzo często widać zacięte spory pomiędzy wyznawcami jabłka i robocika. Hejtu w obie strony nie ma końca. Ale jakie są argumenty? Sprawdźmy z bliska.

  • Apple jest za drogie. Fakt, urządzenia Apple nie są tanie. Ale czy są drogie? Czy iPhone 6S w stosunku do innych flagowych telefonów jest dużo droższy? No właśnie nie. Kiedyś te różnice były większe, dziś w zakresie cen Apple nie jest jedyną „drogą” firmą.
  • Apple to gadżet (często czytam o iphon’e). Tak, iPhone to „gadżet”, jak każdy inny smartfon.
  • Apple ma „słabe” podzespoły. Tu można powiedzieć tylko tyle „chwała cyferkom, tylko po co?”
  • Apple to głównie marketing. Życzymy wszystkim takiego marketingu.

Jakie wnioski można wyciągnąć odnośnie niechęci do Apple? Jabłko na obudowie jest nadal czymś fajnym. Wiele osób hejtujących po prostu nie miało okazji używać na co dzień tych urządzeń a niejeden pewnie by chciał.

Oczywiście osób, którym polityka czy same urządzenia nie odpowiadają też znajdziemy, ale to jednak mniejszość „krzycząca” na forach.

Podsumowując Apple, czym się różni nowy model (sami sobie wybierzcie) BMW od konkurencji z choćby Korei? Wyposażeniem? Często to właśnie w BMW czy innej „drogiej” marce trzeba dopłacać do niemal wszystkiego.

Więc czym się różni oprócz ceny, która jest dużo wyższa w przypadku BMW? Niemiecki samochód na papierze wygląda często gorzej.  Konkurencja ma więcej w podstawowym wyposażeniu, również posiada mocne silniki i niższą cenę. A BMW? A BMW ma to coś. To takie Apple w świecie motoryzacji. Tak na marginesie, znajomy kupujący nowe Audi A6 w 2009 roku dopłacał do… automatycznej klimatyzacji. W aucie za prawie 200 000 zł.

Podsumowując, magia papieru to tylko papier.

Ale hejt nie działa tylko w jedną stronę. Co z Androidem?

Główny zarzut do Android to min. fragmentacja oraz antyfragmentacja.

Aktualizacje Androida to niestety bolączka tego systemu. O ile aktualizacji nie otrzyma np. Samsung G360, czy LG Leon nic się nie stanie, o tyle „stary” flagowiec to już problem. Kupując nowy telefon za kilka tysięcy zł chcielibyśmy, aby za 2 lata nadal był „aktualny”.

Google nie jest w stanie zmusić producentów telefonów do aktualizacji, z drugiej strony każde nowo aktywowane urządzanie z Androidem (choćby z góry wiadomo, że nie będzie aktualizowane) to pieniądze dla Google.

Antydefragmentacja. „Jeśli producent chce preinstalować na którymś ze swoich urządzeń zamknięte aplikacje spółki Google, w tym Google Play Store i Google Search, firma Google wymaga ona od niego zawarcia umowy o „antyfragmentacji”. Zgodnie z tą umową producent zobowiązuje się, że nie będzie sprzedawać urządzeń pracujących na forkach Androida.” Czyli Android jest otwarty, czy chciałby być otwarty? O to samo pytała Google Komisja UE.

Pomijając defragmentację.  Adwords i Adsense. Czyli produkty reklamowe Google. Potężne pieniądze, już w 2010 roku roczny zysk oscylował w granicach 18 miliardów dolarów. Antydefragmentacja pozwala utrzymać google jako główną wyszukiwarkę we wszystkich urządzeniach z Androidem. Przypomnijmy, że Google zapłaciło miliard dolarów za utrzymanie paska wyszukiwarki w iPhone. Chodzi oczywiście o domyślne wyszukiwanie w wyszukiwarce Google.

Jeżeli każdy nowy Android to zysk dla Google, to dlaczego ograniczać i zmuszać do czegokolwiek producentów?

Pamiętacie sytuację w USA , gdzie podczas publicznej rozprawy przed amerykańskim sądem, prawniczka Oracle wyjawiła ile Google zarabia na Androidzie. Wychodziło ponad 3 miliardy dolarów rocznie na czysto (wtedy podano zysk w ujęciu 7 lat).

Więc, czy Android cierpi ze względu na fragmentację. Tak, ale chyba mało kogo oprócz użytkowników to interesuje.

Kolejna rzecz, o której trzeba napisać to …”lag”, czyli opóźnienia od momentu wydania „rozkazu” do jego wykonania. Dev, Art, maszyny wirtualne, zgodność z różnymi architekturami. Diagnoz i lekarstw było wiele przez wiele lat. Ale… co to interesuje Kowalskiego. Czy Kowalski powinien się martwić, że oprócz jego Samsunga Android działa jest na masie innych urządzeniach? Nie, on chce aby to jego telefon działał dobrze i płynnie.

I stąd chyba pomysł Samsunga a raczej powrót do przeszłości, czyli TizenOS.

Na koniec taka mała dygresja i odczucie subiektywne. Przez kilka długich lat, jako użytkownik Symbiana nie wyobrażałem sobie innego systemu. Zresztą systemów „smart” na rynku raczej nie było. Nokia 6630, Siemens SX1, Nokia N70. To były maszyny. Ale jak wiemy Nokia przespała postęp, zignorowała Apple i dziś jej praktycznie nie ma.

Skoro nie Symbian to co? Android. Wybór był oczywisty, Apple było w sferze marzeń. HTC G1 (Era G1) to był eksperyment, potem HTC Desire, Galaxy S2, S3. Ciągle czegoś brakowało. Telefon działający super przez …kilka dni. A każdy kolejny to coraz gorsze działanie.

Kupiłem BB 9790. Zakochałem się w jego poczcie. Szybko kupiłem 9900 Bold i przez 2 lata bylem szczęśliwym użytkownikiem telefonu z jeżynką. Nowa wersja systemu, czyli BB10 i moja kolejna miłość – Z10. Rewelacyjny, prosty, niezawodny. Miłość nie trwała długo, bo 6 miesiącach wpadł mi okazjonalnie Z30. Najlepszy telefon jaki miałem. A miałem ich wiele. Duży, świetnie wykonany, świetny system. Rewelacja. W tym samym czasie dostałem Galaxy S5 w ramach przedłużenia abonamentu. A nawet dwa.

Porównując  S5 i Z30 to jak porównać nowe BMW X6 i fiata Freemont. Na pierwszy rzut oka i jeden i drugi wygląda dobrze. Druga wspólna cecha – mają taką samą ilość kół. Praca na Androidzie w porównaniu do Z30 i BB10 była katorgą.

Niestety problemy BlackBerry spowodowały, że ich system przestał się rozwijać, farbowany lis czyli PRIV z Androidem nie był dla mnie (pomijając system, nie lubię sliderów) więc musiałem poszukać alternatywy.

„Zboczony” HUBem BlackBerry szukałem czegoś, co działa szybko a poczta jeszcze szybciej. Gdzie szukanie trwa ułamek sekundy i nic się nie zawiesza. S6 EDGE, Note 4, LG G4 Stylus. Kilka telefonów, kilka testów i oferta z Orange. Kontynuacja abonamentu. iPhone 6S. To jest to! Niestety szybko okazał się za mały, więc dokupiłem 6S Plus.

Co mogę powiedzieć po kilku miesiącach. Czekam, aż BlackBerry się obudzi i wróci do BB10 a obecnie iPhone to najlepsze urządzenie zwane smartfonem. Subiektywnie i dla mnie oczywiście.

Previous ArticleNext Article